.

ILUSTRACJE. NARYSUJ MI PIESKA


Malgorzata Flis

Pamiętacie Małego Księcia, który prosił o narysowanie baranka? Wystarczył rysunek pudełka, żeby dziecko zobaczyło w nim wymarzone stworzenie. Jaka siła tkwi w naszej wyobraźni!

 Kiedyś na warsztatach ilustratorskich z przedszkolakami i ich rodzicami pewna Mama poprosiła mnie, żeby ją nauczyć rysować pieska w jak najprostszy sposób, bo jej trzyletnia córeczka wciąż prosi o taki rysunek. Zanim dziecko samo nauczy się rysować, wystarczy kilka kresek Mamy, i już spełnia się marzenie o futrzanym przyjacielu.

 

 

 

 

Można spotkać materiały pomocnicze do nauki rysowania, które sprowadzają zwierzę do kilku geometrycznych form, są też gry, w których buduje się wirtualnego pieska z sześciennych klocków. Obydwa te schematy stworzą zwierzę właśnie schematyczne, bez życia i indywidualności, i według mnie nie dają wiele.
Prawdziwy artysta, duży czy mały, zaczyna zawsze od obserwacji. Psów nie brakuje w naszym otoczeniu. Dawni malarze mieli zawsze przy sobie szkicowniki, siadali na ławce i obserwowali przechodzących, a potem robili szybkie notatki kilkoma kreskami. To są właśnie szkice.

Po jakimś czasie ćwiczeń kilkoma ruchami ołówka potrafili narysować sylwetkę psa.

Oto słynny żółty pies, namalowany bardzo prosto przez Paula Gauguina, skopiowany przez Milenę:

Milena LASCAUX

 

ZADANIE ! Spróbujcie zrobić tak: przygotować dużo tanich kartek, takich do kserokopiarki, i ołówek, najlepiej miękki, potem usiąść w najbliższym parku, rozejrzeć się, wybrać psiego modela i postawić pierwszą kreskę, potem drugą. Zapomnieć o gumce – kreski mogą się powtarzać, biec obok siebie, można szukać tej właściwej. Można na jednej kartce zrobić kilka szkiców. Przyślijcie je na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript., a ja je omówię i pokażę te najciekawsze na tym blogu, i na facebooku.

A w taki sposób zrobiła to Milenka:

 

Malgorzata Flis GILEMalgorzata Flis SROKA NA MODRZEWIU

Żywe istoty są niesłychanie skomplikowane, mają niezliczone pióra lub włosy, pazury, zęby, a łapy zginają się im w rozmaitych miejscach, jak to wszystko narysować?

Otóż nie trzeba rysować wszystkiego. My, artyści, tylko zaznaczamy, a w głowie oglądającego powstaje obraz uzupełniony doświadczeniem.

Malgorzata Flis O PSACH 1

Ale żeby rysunek stał się dziełem sztuki, kreski muszą być ciekawe, a model, czyli pies (lub inne zwierzę) „złapany w ruchu” (to takie określenie z języka artystów). Wyrzucamy zbędny szczegół, zostawiamy to, co najważniejsze, możemy to nawet podkreślić, a nawet powiększyć.Malgorzata Flis O PSACH 2

 

Jak już pisałam wcześniej, sztuka to komunikowanie.
Muzyk opowiada historię. Malarz zapisuje informację.

A ten, kto jest po drugiej stronie – słuchacz lub widz – odbiera, dopowiada, i kończy dzieło.

Malgorzata Flis KOT KTORY CHADZAL 2

Malgorzata Flis KOT KTORY CHADZAL1

Miałam wiele ciekawych okazji do malowania psów. Powyższe ilustracje pochodza z dwóch książek: Wydawnictwo Literatura zamówiło u mnie ilustracje do kilku rozdziałów „Opowiadań o psach” polskich pisarzy, a Festina Lente do książki „Kot, który chadzał własnymi drogami” Rudyarda Kiplinga, która opowiada wspaniale o tym, jak pies, koń, krowa, owca, świnia i kot spotkali się z ludźmi i zostali z nimi na zawsze.
A na filmie poniżej maluję projekt okładki do książki wydawnictwa ZNAK o parze szczeniaków, która ma sie dopiero ukazać.

Stypendium red

Zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego #kulturawsieci

Comments powered by CComment